Patologia Vocaloidu (TOM 1)

Love is War

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Rano... godzina 8:00, szpital.


Nigaito siedział przy małym stoliczku, który stał na przeciwko łóżka brata, Taita. Przy stoliku kończył zadanie z matematyki. Taito w tym czasie obudził się i zaczął się rozglądać.
- Niga... ehem... Nigaito. - wymówił z wielkim trudem jego imię.
Zielony chłopak podniósł głowę i spojrzał na brata. Na twarzy Nigaita zawitał szczery uśmiech, wstał, podbiegł do chorego braciszka i przytulił.
- Taito! Wreszcie się obudziłeś!
Ten lekko podniesiony głos usłyszeli lekarze, którzy się zajmowali Taitem. Jeden z lekarzy przyszedł i zaczął go badać. Gdy chłopak był badany, do szpitala przyszedł Zeito po zadania domowe. Potem poszedł je zanieść do szkoły.

10:00 śniadanie (szpital)


- Nareszcie skończył mnie badać, myślałem, że zdechnę.
- Nie mów tak, Onii-san. - powiedział Kaito, który stał obok Zeita.
- Zeito, Kaito cieszę się, że was widzę.
- To Zeito zmu... .
Zeito mocno, z liścia walnął Kaita w łeb.
-Ałć! - wrzasnął z bólu.
Zeito został sam z Taitem.
- Masz.
Zeito dał Tait'owi ARM 454 automatic.
- Po kiego mi to?
- Na ucieczkę. Zrobią z ciebie wariata. Nabioje o średnicy 13 mm i są zrobione z tytanu.
- Dobra, dzięki.
- Schowaj to, bo Ci brat zabierze.
- A kiedy uznają mnie za psychopatę?
- Za pięć dni, wtedy mają podjąć odpowiednią decyzję czy dać Ci psychologa czy nie. Idzie Nigaito, schowaj to.
Chłopak schował broń pod poduszkę. Kaito z Nigaitem weszli do sali.
- Zeito, chodź. Musimy iść do szkoły.
- Okej, Pa Taito i pamiętaj co Ci przekazałem.
- A co mu przekazałeś? - spytał z ciekawości Nigaito.
- A takie tam. Dobra dawaj te zadania i spadamy z Kaitem stąd. Nienawidzę szpitali.
Dał im te zadania. Zeito uśmiechnął się i pomachała im na do widzenia, mówiąc:
- Nie zapomnij, pięć dni. Sayonara!
- O czym on mówił? - spytał Taita.
- A nie ważne. Dasz mi coś do jedzenia czy mam sobie przynieść?
- Już idę.
Ale wiesz o tym, że to przyniesienie sobie było sarkazmem?
- Wiem o tym przecież, jestem piątkowym uczniem.
- Serio? Myślałem, że czwórkowym. - uśmiechnął się złowieszczo.
Nigaito wyszedł. Gdy czytał sobie książkę zadzwonił telefon. Odebrał, poznał po głosie, że to jego brat Kikaito.
- Hej, pacjencie. Wiesz czego się dowiedziałem?
- Hej i nie, nie wiem?
- To już mówię do kl. 1a zapisała się Lily... ale to biedzie w w drugim semestrze. Do tego dopisze się ze 6 osób w drugiej klasie.
- Serio? Kto dokładnie?
- Mikuo kl.2B, Lenka kl.2A, Rinto kl.2B, Akita Neru kl.2A, Oliver 2A, Sweet Ann kl.2B i chyba Lola.
- Lola? Żarty jakieś?
- Nie, chyba.
- Jeśli ona w naszej klasie będzie to masakra jak nie wiem co. Zniszczy nas wszystkich.
- Wiem, ale nic z tym nie zrobimy.
- A tak po za tym, skąd wiesz to wszystko?
- A mam takie swoje źródła.
- Aham. To wymyślajmy już plan obrony przed Lolą.
- A kiedy wychodzisz?
- Za 5 dni, jak dobrze pójdzie to może wcześniej.
- Ooo... to szybko. Wybacz, że Cię nie odwiedzę, ale mam ręce pełne roboty.
-Spoko, rób co masz robić. Dobre, ja kończę idzie Nigaito ze śniadaniem.
- Okej. Sayonara i smacznego.
- See ya.
Nigaito przyniósł braciszkowi śniadanie i położył mu na kolanach.
- Poszę.
- Arigato.
- Kto dzwonił?
- Kikaito.
- Co u niego?
- Ma dużo pracy, zadzwonił by mi coś przekazać.
- Mhm, okej.
Popatrzył na talerzyk. A na talerzyku kanapki (dwie) z sałatą, żółtym serem, szynką, pomidorem, majonezem i szczyptą szczypiorku. A do picia kakao.
- Mniam! - oblizał się i dał jedną kanapkę bratu.
- Arigato. - uśmiechnął się i zaczął konsumować kanapkę.

Korytarz (szpital)


- Że, co?
- Tak.
- Możesz powtórzyć co temu (pokazał palcem na Taita) chłopakowi jest?
- Ma guza, nie uleczalnego i pozostało mu ok 4 miesięcy życia.
- Że, c-co?
- Tak.
- Powiedzmy mu.
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo się chłopak załamie i wcześniej zabije.
- To kiedy mu niby to powiemy?
- Wtedy, gdy będzie już umierał.
-Okej.

--------------------------------
Dalsza część już wkrótce.
Tagi: ....
29.12.2013 o godz. 14:22
Jutro postaram sie coś dodać.
Dodam IX rozdział cz.1
^^
Gomene że tak długo... czas, to jest coś czego mi brakowało.
A dla fanów vocaloidów moja kochana playlista z ukochanymi vocaloidami.
^^
Tagi: /.....
28.12.2013 o godz. 17:37

A to piosenka naszego motto...


Zwłaszcza, że to ja jestem autorką tego co wrzuciłam... ^_^
Tagi: z
21.07.2013 o godz. 22:46

Jakby co nie będę tutaj dodawać nic przez ok. 2-3 dni, gdyż będę zajęta przepisywaniem OVA... może się trochę przedłużyć. Więc z tego miejsca od razu przepraszam.

A więc to na tyle.
Oyasuminasai Minna!
(*_*)
tumblr_mpxh0adbyU1say1cko1_500.png
Tagi: 1
21.07.2013 o godz. 22:42
Rozdział VIII

Len tak stał i nic się nie odzywał. Był w takim szoku, że odjęło mu mowę. Myslał, że Zeito chodzi z Miku. Chociaż ona chodzi z Kaitem. Len już zwariował od tych związków. W tym samym czasie gdy tak stał i rozmyślał, nie zauważył że Zeito zniknął wraz z Miku. Po długim rozmyślaniu Lena rozbolała głowa i postanowił sobie pójść do stołówki. Zeito wyszedł ze swojego pokoju bez Miku. Gdy szedł w stronę pokoju Kaita, zauważył Leona z zacieszem oraz szminką na ustach. Podszedł bliżej i zauważył zarumienioną Lukę. Zeito wykorzystał sytuację, by skompromitować Leona przy jakieś dziewczynie.
- Ej modelu! Co taki masz zaciesz na ryju?
- Nie mam ryja! Mam twarz, bo jestem człowiekiem.
- A myślisz, że dlaczego powiedziałem ryj? Bo dla mnie jesteś włochatym zwierzakiem.
- Odszczekaj to! Jestem chłopakiem, który też może Cię zaraz walnąć!
- Ty jesteś chłopakiem? A myślałem, że babą.
- Oczym ty mówisz?
- No bo widzę, że się malujesz.
- O żesz ty gnojku!
-Chociaż to do ciebie pasuje, modelu! Jesteś tak żałosny, że żygać mi się chce gdy patrzę na ciebie.
- A to niby czemu?
- Bo się wypiększasz jak jakaś lafirynda. I myślisz, że poderwiesz tym każdą dziewczynę.
- A nie?
- Nie! Zastanów się na tym. Zaciągasz prawie każdą dziewczynę do łóżka, zdradzasz je, a potem mówisz im że nie była warta twojej miłości.
Leon zamilkł. Jak Zeito tak wymieniał dziewczyny, z którymi Leon się przespał Luka wtedy stała za Leonem nie zauważona. Podeszła do Leona i wtedy usłyszała słowa Zeito: „Bzykaż każdą i mam nadzieję, że nie dobierzesz się do Miku i Rin, inaczej gnojku będziesz miał ze mną i Lenem do czynienia.”
- Co! – wrzasnęła Luka.
Gdy Leon się odwrócił zobaczył paczącą Lukę.

Tagi: c
20.07.2013 o godz. 17:21

Za chwilę dodam VIII rozdział... ale potem będzie duża przerwa, ponieważ będę przepisywać OVA. Przeliczyłam i ma 33 strony A5... sorry pomyliłam się o 2 strony.
Tylko dwa, trzy zdania mi zostały... i już dodam.


Może znacie jakieś polskie wydawnictwa, które się zajmują anime, fanfikami... i innego tego typu? i czy znacie do nich adres e-mail?
Jeśli tak to podajcie mi po mi bardzo na tym zależy.
^_^
Z góry dzięki.
Tagi: cc
20.07.2013 o godz. 16:48
A i piszę jeszcze taki one-shot... pt: "Wakacje Vocaloidu"... będzie dodany jak go skończę pisać i jak wszystkie rozdziały tego tomu będą dodane...
Do tego planuje już drugi tom czyli dalszą część tych wydarzeń.
TOM 2 ma tytuł: "Patologiczna Wojna Vocaloidu". W tym drugim tomie będzie o wiele więcej postaci do ogarnięcia i myślę, że część fanów Vocaloidów nie będzie znać tych nowych postaci...
Postaci liczę na ok.38 osób. Same są tam Vocaloidy.
Ale dość na dziś... jestem już umówiona z koleżanką na RPG.
Pa.
Tagi: c
19.07.2013 o godz. 19:05

8 rozdział będzie jak przepisze... wszystkie do końca...
Po 8 rozdziale będzie duży bonus... lekko wyrwany z kontekstu...
Będzie to OVA pt: "Pobyt i ucieczka"
To OVA jest trudniejsze do przepisania, gdyż ma ok 35 str. A5 w linie... i to trochę zajmie... więc postanowiłam, że przepisze wszystkie rozdziały łącznie z OVA i wtedy dodam wszystko tutaj... Nadrobiłam zaległości... i dodałam tyle rozdziałów ile było przepisanych na dysk komputera.
Do zoba.
Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:57
Rozdział VII


Nadszedł wieczór. Akaito miał 38,5*C. Kaito dał kochankowi kanapkę bez skórki. Akaito usiadł na łóżku i zakrył się kołdrą. Wziął kanapkę i zaczął jeść z zatkanym nosem. Po wymęczeniu tej kanapki, zjadł wreszcie i po prosił:
- Dasz mi coś do picia?
- A już, zaczekaj tu chwilę i nie wstawaj z łóżka.
- Okej, okej już nie dramatyzuj.
Kaito wyszedł z pokoju i poszedł do stołówki. Po drodze wpadł na Meiko.
- Oj… przepraszam Cię. Zagapiłem się.
- Nic się nie stało. A co u Akaita?
- Ma dalej gorączkę, jakieś 38,5oC. A ja właśnie idę na stołówkę po herbatę dla niego.
- Wiesz co… z tego co pamiętam… mamy w pokoju herbatę… mogę dla niego zrobić.
- Serio? (Meiko kiwa głową, że tak)… Ratujesz mnie.
- Chodź.
Doszli do pokoju. Weszli do środka. W pokoju siedziała na swoim łóżku Miku Hatsune, a obok tego łóżka, na krześle przy stole siedziała Zatsune.
- Hej dziewczyny dawać herbatę.
Hatsune żując gumę wyciągnęła z szafki opakowane z herbatą i podała Meiko. Po paru minutach Meiko zrobiła herbatę i powiedziała, że doda trochę miodu zamiast cukru, bo miód pomaga da bolące gardło.
- Dobra to dodaj. Tylko trochę mi się śpieszy, bo musi wziąć lekarstwa.
- Okej, spoko to sekundę zajmie. – uspokajała, dodając miodu.
Meiko wymieszała i dała szklankę z herbatą do rąk Kaita. Wstał i wyszedł dziękując dziewczynom. Po 2 minutach doszedł do pokoju i wszedł do środka. Akaito z cierpliwością wziął szklankę z herbatą i po 5 minutach wypił całą. Potem wziął jedną łyżeczkę syropu na kaszel i ból gardła. Po 2 godzinach oglądania telewizji i innych duperelach, obydwoje poszli spać.
---------------------------


Akaito w nocy się obudził przez wysoką gorączkę. Kaito wziął go do swojego łóżka i tak o to po paru minutach Akaito usnął w objęciach brata, a Kaito usnął po 20 minutach. Minęła noc i nastał ranek. Kaito nie spał od czwartej rano. Ubrał się i wyszedł do stołówki po śniadanie dla siebie i Akaita.
6.30- stołówka

Na stołówce siedzieli Rin, Miku H., Luka, Leon i Meiko.
- Hej spójrz Miku idzie twój ukochany.- powiedziała Luka, która trzyma się za ręce z Leonem.
- Hej, Kaituś!- krzyknęła Miku.

Myśli Kaita:
- O nie, tylko nie ona, wszystko tylko nie to!

Po za myślami Kaita:
- No Kaito chodź! – wrzasnęła Luka.
- Ej, zostawcie go. – obroniła go Meiko, zeskakując ze stołu.
Podbiegła do niego i poszła z nim do kucharki po śniadanie. Kucharka wiedziała od razu o co chodzi i dała im śniadanie. Podziękowali oboje i wyszli ze stołówki.
- Ej Miku ktoś Ci kradnie chłopaka!
- Nie prawda! Oni są tylko kumplami!
- Aha jasne! Oni to tylko przyjaciele, a z przyjaciół Może być zakochana parka! Jak myślisz jak było ze mną i Leonem?! – podniosła głos Luka.
Miku z płaczem wybiegła ze stołówki. Leon złapał Lukę za rękę i wyprowadził ze stołówki. Przytargał Luką do drzwi od swojego i Nigaita pokoju. Uderzył jedną ręką w ścianę obok jej głowy, a drugą, którą trzymał za nadgarstek Luki podniósł i oparł o ścianę. Pochylił się nad nią i całując podniósł jej głowę. W tym samym czasie Miku biegła cała zapłakana. Biegnąc wpadła w Zeito. Gdy upadała chłopak złapał ją i przytulił do siebie, gdy po złapaniu jej zauważył, że płacze. Miku było trochę niezręcznie, gdyż nie miał on koszulki. Chłopak poczuł zimne krople, które spływały po jego brzuchu.
- Miku co się stało?
- Kaito chyba mnie zdradza z Meiko.
Zeitowi się żal zrobiło gdy tak słuchał jak płacze. Gdy Len wyszedł zza rogu, zauważył ich. Dostał dead-face i ich razem przytulonych do siebie zobaczył.

Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:53
Rozdział VI


Akaito doszedł do klasy. Ale za nim wszedł do środka, zauważył swojego wychowawcę rozmawiającym z jego ukochanym. Słyszał niezbyt wyraźnie i niezrozumiale ich rozmowę, ale było widać po minie Kaita, że stało się coś złego i przykrego. Usłyszał tylko dwa słowa i to dość wyraźnie by stwierdzić, że coś się złego stało, a słowa, które usłyszał to:
„Przykro mi”. Akaito zapukał w drzwi i wszedł do Sali. Nauczycielka nie była zdziwiona jego spóźnieniem. Chłopak zajął miejsce obok Zatsune, z którą siedzi od początku roku szkolnego. Wyjął potrzebne książki do lekcji biologii, otworzył podręcznik na stronie, na której mieli wszyscy otwarte. Gdy zaczął czytać temat wyznaczony przez p. Sakurę, do sali wszedł jego wychowawca z jego ukochanym. P. Sakura podeszła na chwilę do nich. I znów niewyraźnie rozmawiali. Akaito spojrzał na Kaita. Oparł swoją głowę o rękę i uśmiechnął się w stronę niebieskiego ukochanego i jednocześnie wspominając dzisiejszy a zarazem gorący poranek, który przeżył z Kaitem. Kaito spojrzał na niego. W oczach miał smutek i cierpienie oraz widać było że wcześniej płakał. Gdy Akaito zbudził się ze wspomnień zauważył wzrok niebieskookiego. Gdy nikt nie patrzył Akaito wysłał mu całusa, a potem polizał swój palec i włożył go do swoich ust, a następnie pokazał ten mokry palec na niego. Kaito uśmiechnął się do niego. Po pewnym czasie rozmowy Gakupo i Sakury było słychać tylko to że Kaito jest zwolniony z lekcji aż do pojutrze. P. Sakura napisała sobie w dzienniku swojej klasy, że jest zwolniony i powiedziała:
- Napisałam sobie, że jesteś zwolniony więc nie zapomnę. A teraz zmykajcie oboje bo muszę prowadzić lekcję.
- Dziękuję. – powiedział Kaito wychodząc z Kamuim.
Wyszli z sali. Kaito poszedł w stronę pokoi. Kamui poszedł do Sali, w której miał lekcje. Kaito zatrzymał się przed pokojem, w którym niemalże doszło do seksu. Postanowił, że wejdzie do pokoju. Kaito wszedł tak jak myślał. Był tak wyczerpany i taki senny, że nie zważając na to że nie jest u siebie usnął na łóżku swojego kochanka. Chłopak tak mocno spał, że nawet nie usłyszał dzwonka na obiad. Do pokoju wparował Akaito. Położył plecak na swoim biurku. Odwracając się zauważył chłopczyka o niebieskich włosach, który smacznie sobie spał na jego łóżku. Nie był zły. Sam dobrze wiedział, że miał dziś on ciężki dzień i że postanowił spokojnie usnąć na jego łóżku. Ale to co uważał Akaito nie było do końca faktem. Prawdziwym faktem było to że nie tylko Kaito był zmęczony i wykończony, ale chciał czuć zapach Akaita, który sprawiał mu przyjemność i dzięki temu zapachowi usnął sobie smacznie i spokojnie. Akaito usiadł na łóżku obok śpiącego królewicza i z uśmiechem na twarzy pogłaskał go po głowie. Wstając dalej miał rękę na jego głowie. Ukucnął przy twarzy śpiącego i wplatając lekko i nie wyczuwalnie swoją dłoń we włosy pocałował go w usta. Kaito lekko otworzył zaspane oczęta. Akaito powiedział cichutko:
- Ciiii…. Śpij sobie dalej. Przyniosę Ci obiad.
I wyciągnął dłoń z jego włosów i po cichutku kierował się w stronę drzwi. Zamykając drzwi jeszcze na chwilę spojrzał na Kaita. Kaito zamknął oczy, a Akaito po ciuchu zamknął drzwi i kierował się do stołówki. Tam napotkał Leona, Rin, Lena oraz Gumi.
- Hej co tak stoicie jak strachy na wróble?
- Ja Ci dam strachy na wróble ty znaku STOP! –wrzasnęła oburzona Gumi.
- Dobra, okej zrozumiałem, sorrki.
- Gdzie byłeś?- spytał Len.
- Byłem w pokoju. Kaito spał u nas w pokoju, Len.
- A co on… nie ma własnego pokoju?
- Ma ale nasz pokuj był bliżej i usnął. A właśnie pomożesz mi zanieść obiad Kaitowi?
- Ale że teraz?
- Tak… teraz, pójdziemy głodni.- powiedział z sarkazmem.
- Haha… bardzo śmieszne. Dobra chodźmy.
Poszli wszyscy razem na stołówkę i zajadali pyszny obiad.

Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:49
Rozdział V

Kaito wstał z Miku i pomógł koleżance wstać. Kaito uklęknął przed Miku i spytał jej czy będzie z nią chodzić. Miku się zgodziła. Minęły dwa, trzy tygodnie, Miku i Kaito od tamtego dnia chodzą ze sobą, ale pewnego dnia wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Czwartek rano 7.30- zabrzmiał dzwonek
5 minut później 7.35- korytarz

Akaito biegnie po korytarzu , który leży prostopadle do korytarza, który jest na wprost ściany. Kaito biegnie po tym drugim korytarzu. Nagle zza rogu korytarzy chłopcy zderzają się i upadają na podłogę. Kaito leży plecami na ziemi, a Akaito leży na bracie. Akaito podniósł swoje ciało, ale nie wstał z braciszka. Oparł się prawą ręką o podłogę, a drugą rękę położył na jego brzuchu. Rękę lewą podniósł i zaczął wkładać pod koszulę i zaczął głaskać. Potem się pochylił i pocałował lekko Kaito w jego delikatne usta. Kaito gdy zobaczył, że głowa Akaita odchyla się, chłopak wyciągną obie dłonie i skierował je w stronę głowy czerwono- włosego chłopaka. Lewą rękę wplótł we włosy, a prawą włożył pod koszulkę k położył zimną dłoń na jego ciepłe plecy. Po ciele Akaita przeszły ciarki, ale było to dla niego bardzo przyjemne. Kaito swoją całą siłą przyciągnął głowę braciszka do jego łowy. Ich oczy mówiły same za siebie. Pocałowali się, Kaito go przycisnął go mocniej i całowali się, dzięki temu namiętniej się mogli całować. Byli w tej pozycji długo. Meiko szła z formularzami do swojej klasy, ale żeby dostać się do Sali musi przejść przez korytarz, w którym leżą Kaito i Akaito. Gdy ich zobaczyła upuściła swoje książki i formularze. Gdy to wszystko upuściła rozległ się hałas. Akaito się wystraszył i wyrwał swoje usta i język z ust Kaita. Uniósł głowę i spojrzał na Meiko. Kaito dał głowę do tyłu i widział Meiko do góry nogami. Kaito wyrwał się gwałtownie z przyjemnych objęć Akaita. Akaito uklęknął na ziemi. Kaito podbiegając do dziewczyny poprawił koszulkę. Stanął przed nią i powiedział:
- Proszę, Proszę, wręcz błagam nie mów tego Miku. Nie chcę jej tym zranić.
- Okej, nie powiem, ale wiesz, znaczy wiecie, że musicie swoję uczucia ukrywać.
Akaito wstał, podszedł do swojego kochanego brata i powiedział do Meiko:
- Poradzimy sobie. – powiedział to z końcowym uśmiechem na twarzy.
Gdy Meiko poszła, Akaito wziął na ręce Kaito i zaniósł go do swojego i Lena pokoju. Zamknął drzwi nogą, potem posiadł go na swoim łóżku, zamknął pokój na klucz i zaczął ściągać koszulkę. KAito patrzył na swojego kochanka, chciał zrobić to samo, ale Akaito powiedział:
- Nie, Ja to za ciebie zrobię.
Kaito zrozumiał. Gdy Akaito zbliżył się do niego, nagle zadzwonił telefon. Kaito odebrał. Po 2 minutach gdy Akaito stał przy oknie usłyszał płacz swojego ukochanego. Podszedł do niego , wziął swoją prawą dłoń i położył na jego policzku. Nie spytał o co chodziło tylko go gwałtownie pocałował w jego mokre, słone od łez usta. Gdy się mocno pocałowali Kaito strasznie płakał. Akaita to nie ruszało i zaczął go rozbierać. Kaito go nie odrzucił. Gdy obaj byli prawie całkiem nadzy postanowili przystopować. Akaito widział, że jego partner nie chciał teraz tego robić, postanowił go przytulić by się mógł wypłakać. Usiadł tak na łóżku, że się oparł o zimną ścianę, aż dostał gęsiej skórki. Gdy zrozpaczony Kaito zauważył, że jest mu zimno, z płaczem przytulił się Akaita. Chłopak przytulił się do niego tak by go nie obejmować. Akaitowi zrobiło mu się żal jak tak patrzył na niego. Postanowił go wtulić w siebie. Dał jego głowę pod swoją brodę i przytulał go tak bardzo, aż obojgu się zrobiło cieplej. Byli w tej pozycji, aż zadzwonił dzwonek. Kaito powiedział, że musi się już zbierać. Akaito póścił partnera. Kaito wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Akaito też wstał i zaczął zakładać spodnie. Gdy nie miał jeszcze na sobie koszulki i zobaczył, że jego ukochany jest już ubrany, postanawia go jakoś pocieszyć. Ale chłopak nie przestaje płakać. Akaito tak zmartwiony był stanem partnera, że się od tyłu w niego wtulił i zaczął lekko popłakiwać. Kaito usłyszał jego popłakiwanie. Złapał go za nadgarstek, przeciągnął go przed siebie. Złapał go za brudkę, potem chwycił go drugą ręką na biodro. Przcisnoł swego kochanka tak, aż Kaito go pocałował. I w tej pozycji zastał ich Len, który otworzył swoim kluczem drzwi od pokoju. Był tak zszokowany, że odebrało mu mowę tylko na chwilę.
- Co to ma ku.wa być?!
- Eee… a na co Ci to niby wygląda?- powiedział Akaito.
- Eee… wy jesteście g… .
- Tak. – powiedział Akaito.
- Spoko. Róbcie co chcecie, ale uważajcie by was Miku nie nakryła.
-My damy sobie radę.- powiedział cichutko Kaito.
Akaito skierował głowę w stronę partnera. Uśmiechnął się do niego. Len wziął książki na inny przedmiot. Wyszedł z pokoju. Akaito odwrócił się w stronę Kaito:
- Następnym razem chyba będziesz chciał?
- Chyba tak.- powiedział to łamiąc głos, bo zaczął płakać.
- Czemu znowu płaczesz?
- Przepraszam, ale ja… nie… po….- i wtedy się rozpłakał.
Akaito podszedł do partnera. Przytulił go, wręcz w siebie go wtulił. Kaito złapał obiema rękami za szyję. Akaito mógł wtedy jedną ręką przycisnąć jego głowę do swojej klatki piersiowej. Gdy tak stali, Kaito zaczął bardziej płakać. Akaito zaczął go głaskać po głowie , ale tak delikatnie. Kaito się trochę uspokoił. Akaito głaskając go po głowie ukochanego mówił:
- Spokojnie. Nic się nie stało. To moja wina, mnie poniosło, bo myślałem, że jesteś już na to gotowy. Jak nie chcesz byśmy to robili za kilka dni to możę….
- Ale… ja będę na to gotowy… obiecuję… ja nie za….
- Jesteś tego pewny?
-Tak, nie zawiodę. Obiecuję!!- gdy wykrzyczał „obiecuję” pocałował go bardzo namiętnie. Akaito był zadowolony więc zaczął się z nim całować, ale z języczkiem. Kaito przykleił się tak do niego, tak mocno przycisnął jego głowę, że aż jego język przesunął się bliżej gardła. A język Kaita też był blisko gardła Akaita. Obojgu było bardzo przyjemnie. Kaito wyrwał się z tego pocałunku gdy usłyszał dzwonek na lekcje. Akaito wystraszył się, bo myślał, że zrobił coś nie tak. Zauważył, że Kaito wziął plecak i wybiegł nie zamykając za sobą drzwi. A Akaito stał jak wryty. Po chwili zrobił to samo co jego ukochany. Wziął plecak i wyszedł zamykając drzwi. Ale wrócił się by założyć koszulkę, bo w klasie był by śmiech na całą salę. Akaito założył koszulkę i z plecakiem wybiegł z pokoju zamykając z hukiem drzwi za sobą.


Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:47
Rozdział IV


Meiko popatrzyła na swoją sąsiadkę w ławce.
- Dobrze a teraz sprawdzę wam obecność. Jak będę was wyczytywać proszę wstać. Hatsune Miku?
- Jestem.- powiedziała wstając i wywracając krzesło.
Miku postawiła krzesło i usiadła.
- Kagamine Len?
- Obecny!
- Kagamine Rin?
- Jestem.
- To wy jesteście rodzeństwem?
- Yyy... tak.- odpowiedziała Rin.
- Kaito? A, Kaito przykro mi z powodu brata.
- Jestem.
- Megurina Luka?
- Obecna.
- Meiko?
- Ja jestem!
- Zeito? A Zeito pan Kamui kazał Ci przekazać, że zająłeś drugie miejsce w konkursie biologicznym.
- Jestem.... o... naprawdę?
- Tak. Gratuluję.
- Super i dziękuję za informacje.
- Dobrze wszyscy są. Zapiszcie temat w zeszyty w kratkę.
Dzieci otworzył zeszyty i napisali lekcja i temat oraz datę.
- Jaki temat prze pani?- zapytał Zeito.
- Już mówię. Zapiszcie taki temat: "Twierdzenie pitagorasa". I otwórzcie podręczniki na stronie 100 i zacznijcie robić zadanie 4. A ciebie Len proszę abyś ze mną wyszedł za drzwi, musimy poważnie porozmawiać.
- Dobrze.- Len wstał i dał swój zeszyt siostrze, która już wiedziała, że ma za niego zrobić zadanie.
Len wyszedł z panią Sakurą za drzwi.
W klasie była cisza. Kaito wstał z ławki i chodził po sali i udawał, że jest nauczycielem. Miku wstała z ławki by dać Rin długopis i w tym momencie Kaito potknął się o plecak Luki i poleciał na Miku. A z tego względu, że ,Miku akurat stała obok ławki Luki i Rin, upadł na nią. Ich oczy spotkały się. Kaito zbliżał się z twarzą do jej ust. Miku wyczuła, że niebiesko-włosy chłopak chce ją pocałować. Zbliżyła się gwałtownie, ale tylko głowę. W końcu Kaito postanowił ją pocałować. I w końcu to nadeszło, pocałowali się, a wszyscy otworzyli szeroko oczy i usta.


Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:42
Rozdział III


Przyjechało pogotowie. Wszyscy patrzyli przez okna szkoły. Obok Taito klęczeli jego bracia Kikaito, Nigaito, Kaito i Akaito. Ratownicy byli zdziwieni, że chłopak ma tylu braci i do tego każdy innego koloru.
- Dobra, cofnijcie się. Może zostać tylko jeden z braci.- powiedział ratownik.
Chłopcy popatrzyli na siebie i Kaito powiedział:
- Nigaito ty z nim pojedziesz do szpitala, bo ty się lepiej dogadujesz, dobrze?
Nigaito popatrzył na Taito i pokiwał głową mówiąc: dobrze.
Z karetki wyciągnęli łóżko na kółkach. Położyli Taita i wsadzili go do karetki, a za nim szedł Nigaito. Wszedł i usiadł obok braciszka w karetce. Zamknęli drzwi od pojazdu i odjechali na sygnale. Gdy pojazd opuścił teren szkoły zadzwonił dzwonek. Wszyscy poszli do swoich nauczycieli. Okazało się, że 1A ma nowego wychowawcę. Miku spojrzała na wychowawcę i nie mogła do wierzyć kto jest tym nowym nauczycielem.
Wychowawca był cały różowy i miał te same ciuchy co Hatsune.
Pani wpuściła klasę 1A do sali. Wszyscy usiedli na swoje miejsca.
- Dzień dobry. Nazywam się Sakura Miku, będę waszym wychowawcą.
Miku zrobiła dead-face.


Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:41
Rozdział II


Po tym jak Len dostał ochrzan od nauczyciela, został po lekcji biologii z Miku.
- Len dlaczego się spóźniłeś?
- Eeee... .
- No... dlaczego?
- Może ja powiem?- wtrąciła się Miku.
- Nie ja chcę to usłyszeć od Len'a, bo tylko chyba on będzie miał minus 200 punktów z zachowania. Twoja wychowawczyni nie będzie z tego zadowolona.
- Że co?! Aż tyle?!
- Tak... więc mów.
- Ja... ja... zaspałem.
- Czy to prawda Miku?
- Yyy... tak prze pana.- powiedziała potakując.
- A więc zróbmy tak... .
Kamui zastanawiał się grzebiąc w papierach. Len dał głowę w dół i zaczął popłakiwać. Miku zerknęła na niego i naglę wpadła na pewien pomysł. Podeszła do p.Gakupo i zaczęli rozmawiać o jej pomyśle. Po krótkiej chwili było już słychać ostatnie słowa nauczyciela.
- A... dobrze, dobrze. Dobra posłuchaj twoja koleżanka wpadła na pewien pomysł.
Nauczyciel popatrzył na ucznia.
- Len czy ty płaczesz?
- Nie.- powiedział przez zatkany nos.
- No ale ja... .
- Nie płaczę, tylko wpadło mi coś do oka.
Gdy Len i Miku tkwili w sali od biologi, Leon, Rin, Zatsune i Kaito łazili po korytarzach bez celu i rozmawiali o tym co się stało na lekcji.
Kikaito i Taito poszli pod salę, a Zeito, Gumi, Akaito i Nigaito poszli na podwórko i stanęli przy budynku w którym są sale gimnastyczne i zaczęli gadać o byle czym. Wtedy Zeito spytał Gumi:
- Gumi lubisz Miku Zatsune?
- Chyba sobie żarty jakieś robisz... ja jej nie lubię.
- Dlaczego?
- Bo jej nie trawię... taka Ci odpowiedź pasuje?
- Może być... a słyszałaś o tym, że Taito kocha się w tej Zatsune?
- Żartujesz? Ale numer... jak można kochać taką ofermę... rozumiem gdyby to Akaito się w niej kochał, ale Taito? W snach. On jest idiotą, który by żadnej dziewczyny nie zadowolił.
Taito stał za nimi. Wyszedł zza ściany budynku. Na jego twarzy za widniały łzy. Gumi zauważyła Taita i się wystraszyła i miała nadzieję, że tego nie słyszał. Ale miała złe nadzieje. Brat Taita, Nigaito podbiegł do niego i zabrał go z tam tond. Taito naglę się źle poczuł i zasłabł tracąc przytomność w ramionach swojego braciszka.
Nigaito się wystraszył i próbował go obudzić.

Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:40
Rozdział I


- Len!! Len!!
- Co... co się stało?! Aaaa!
Nagle otworzyły się drzwi od pokoju Lena i Akaita. Nagle weszła zadyszana Miku H. Patrzy na podłogę:
- Co robisz na podłodze Len?
- Eee... co ja robię?... yyy szukam czegoś.
- Na podłodze w piżamie trzymając kołdrę z przerażenia?
- Eee... a co? Czemu tak wrzeszczałaś?
- Bo... a spójrz na zegarek.
Len spojrzał na zegarek i patrzył ze znudzeniem:
- No i?
- No i?! Ty się pytasz no i?! Zaczęliśmy lekcję 20 minut temu!! A ty się pytasz no i?! Pan Gakupo się wkurzył, bo miałeś być na początku lekcji pytany!
- No i co z tego? A tak a pro po...
- Co?
- Może pójdziemy na randkę?
Miku podeszła do Lena pomogła mu wstać...
- Dzięki.
... uśmiechnęła się słodko. Len zamknął oczy i naglę poczuł uderzenie i ból, otworzył oczy. Zauważył, że znów leży na ziemi. Miku znów się słodko uśmiechnęła i go złapała. Kazała mu się przebrać. Po 5 minutach wyszedł z łazienki. Hatsune podeszła do niego i złapała Lena za ciuchy. Wyciągnęła go z pokoju, zamknęła z hukiem drzwi i zaczęła ciągnąć chłopaka po korytarzu.
- Aaaa!! Puszczaj!!
- Dobra.
Miku puściła go. Len przywalił głową w podłogę.
- Auć! To bolało.
- Upsss!! Wybacz.- powiedziała to z sarkazmem i uśmiechem na twarzy.
Miku pokazała palcem drzwi od ich klasy. Len wstał masując tylną część czaszki, która go bolała i jednocześnie wywalał słodko oczkami. Położył rękę na klamce i dał głowę w dół. Stał tak sobie przez jakieś parę sekund aż Miku straciła cierpliwość i gdy Len już nacisnął klamkę dziewczyna popchnęła go na drzwi. Len wleciał na drzwi i jednocześnie otwierając je. Chłopak stracił równowagę i upadł twarzą na podłogę. Ktoś z tyłu wrzasnął:
- Ale z niego się teraz placek zrobił!
Wszyscy się z niego zaczęli śmiać, a Kaito i Zeito popatrzyli na siebie i skierowali swoje głowy w stronę przyjaciela i zrobili face-palm jednocześnie kręcąc głową.
Blondynkowy-chłopiec wstał otrząsając się i wtedy nauczyciel p. Gakupo wstał zza biurka:
- Len do cholery!! 30 minut spóźnienia!
Miku wchodząc do sali z uśmieszkiem złowrogim kopnęła Lena w kostkę dając w ten sposób znak by się odezwał. Dziewczyna poszła dalej i usiadła z Meiko. Len otworzył buzie i:
- Ja przepraszam za spóźnienie.
- Spóźnienie! 30 minut nazywasz spóźnieniem?! Twój przyjaciel Kaito co nie ma zbyt dużo rozumu uważa, że 30 minut to nie spóźnienie. Fakt, że on przyszedł po 5 minutach, ale to się nazywa już spóźnienie!!! Dobra siadaj do ławki.

Tagi: c
19.07.2013 o godz. 18:38
Rozmieszczenie postaci w klasach nie będzie mieć obrazków... zwyczajnie mi się nie chce ^_^

Klasa 1A:
Wychowawca: Sakura Miku
1. Hatsune Miku
2. Kagamine Len
3. Kagamine Rin
4. Kaito
5. Megurine Luka
6. Meiko
7. Zeito
Klasa 1B:
Wychowawca:
Gakupo Kamui
1. Akaito
2. Gumi
3. Kikaito
4. Leon
5. Nigaito
6. Taito
7. Zatsune Miku
Tagi: 2
19.07.2013 o godz. 18:19
Pokój nr 1
Miku Hatsune, Meiko i Miku Zatsune
Pokój nr 2
Rin Kagamine, Luka Megurine i Gumi
Pokój nr 3
Len Kagamine z Akaitem
Pokój nr 4
Kaito z Kikaitem
Pokój nr 5
Taito z Zeitem
Pokój nr 6
Nigaito z Leonem
Pokój nr 7
P. Sakura Miku
Pokój nr 8
P. Gakupo Kamui


tumblr_lsrndcHfLB1qhaelho1_500.png
Kagamine.Twins.full.83926.jpg
43000218030010875359823.jpg
tumblr_mdrrypsMUt1r09fglo1_500.png
3105879183_1_3_wLhmk7Eg.png
leon.jpg
spring_miku_by_eroji-d3gszvt.jpg
images (5).jpg
Tagi: 1
19.07.2013 o godz. 17:59
Postacie:


Miku Hatsune



Miku Zatsune



Kaito



Akaito



Kikaito



Taito



Nigaito



Zeito



Gumi



P. Gakupo



P. Sakura Miku



Len and Rin Kagamine



Meiko



Leon



Luka Megurine

Tagi: postacie
19.07.2013 o godz. 13:26